Porozmawiajmy o muzyce! Zakładam, że dla większości z Was to bliski temat i macie listę swoich ulubionych utworów i wykonawców. U mnie dzień, nie może się obejść bez muzyki. Biorąc pod uwagę fakt, że jadąc autem do pracy, nie wyobrażam sobie jechać w ciszy.

Kiedyś kupowałam bardzo dużo płyt. Robiliśmy sobie często z tatą weekendowe wypady po jakieś nowości, więc kolekcję mamy niemałą. Mam do nich sentyment, choć na co dzień korzystam ze znanego pewne większości Spotify (ale płyt słucham w samochodzie, żeby nie było, że leżą i się kurzą!). Z początku do aplikacji nie byłam przekonana, teraz używam jej nałogowo. Zdarza się, że nie znajdę tego czego szukam, jednak i tak jestem mile zaskoczona, ile utworów jestem w stanie znaleźć. Biorąc pod uwagę, że muzyka, której w większości słucham jest dosyć niszowa.

Fajną opcją są przeróżne playlisty i do tej pory nazbierałam już kilka tych swoich ulubionych perełek, którymi dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić. Spokojnie, będzie różnorodnie! 😉

DEEP FOCUS

Na początek spokojnie, klimatycznie… Deep Focus to playlista idealna dla mnie do pracy, kiedy potrzebuję się skoncentrować. Wszystkie utwory są instrumentalne. Idealnie się jej słucha wieczorami, zwłaszcza idealna będzie na obecne, jesienne wieczory. A utwór, który mnie najbardziej urzekł to zdecydowanie Pretending od Evolution of Stars.

NIGHTSTORMS

Jak już jesteśmy w temacie koncentracji, kolejną przyjazną dla mnie playlistą do pracy jest Nightstorms. Jak się możecie domyślać nie jest to nic innego, jak odgłosy deszczu i burzy. Możecie mnie uznać za dziwaka ale ja je uwielbiam. Tak jak uwielbiam burzową pogodę letnimi wieczorami i jeśli na dworze zaczyna padać i grzmieć, to wyłączam wówczas jakąkolwiek muzykę. A w sezonie jesienno-zimowym pozostaje mi ta oto playlista.

THE SLEEP MACHINE: WATERSCAPES

A oprócz burzy… uwielbiam szum morza i fal. Jest to dla mnie coś idealnego dla odstresowanie i zresetowanie się. Nie miałam okazji pojawić się w tym roku nad morzem, ale odkryłam playlistę, która choć na chwilę pozwala mi się tam przenieść – The Sleep Machine: Waterscapes.

W TRASIE 

W trasie… tej playlisty akurat nie słucham w trasie, jednak włączam ją gdy mam ochotę na jakieś fajne, wpadające w ucho kawałki, które sobie lecą w tle. Na pewno większość utworów będziecie znali.

ROCK HARD

Zbliżamy się bardziej do moich ulubionych, muzycznych klimatów. Na playliście Rock Hard, znajdziecie najnowsze cięższe, rockowe kawałki. Często puszczamy ją z Dawidem, np. podczas sobotnich porządków 😉

SERIA – THIS IS

Seria This is… to jeden z fajniejszych pomysłów, który pojawił się ostatnio na Spotify. Nie mam tu na myśli tylko kapel rockowych i metalowych, bo seria powstała przy przeróżnych wykonawcach. Są to po prostu zbiory ich najlepszych utworów. Idealne w momencie, kiedy nie wiem, który album odpalić 😉

METAL ESSENTIALS

Metal Essentials – przegląd metalowych utworów z ostatnich 30 lat. Klasyki i nowości, w skrócie jak ktoś lubi takie klimaty, to bardzo polecam!

Jakbym się rozpędziła to dołączyłabym jeszcze kilkanaście, różnych playlist. Jeśli takie polecajki Wam się podobają, z chęcią stworzę drugą część tego wpisu, bo co chwilę odkrywam coś nowego.

Natomiast sama chętnie dowiem się czegoś od Was – czy korzystacie ze Spotify, czy macie swoje ulubione playlisty? Być może znacie coś z mojej listy? I co najbardziej lubicie słuchać, czy są to cięższe brzmienia jak w moim przypadku, czy zupełnie coś innego? Piszcie śmiało, chętnie podyskutuję o muzyce jeszcze w komentarzach! 🙂