Lasange to takie danie, które spisuje się dobrze zarówno jako obiad lub kolacja podczas spotkania ze znajomymi. Jeśli obserwujecie mnie od dłuższego czasu to doskonale wiecie, że uwielbiam wszelkie dania makaronowe. Lasange zazwyczaj przygotowywałam z mięsem mielonym, lecz tym razem postanowiłam spróbować z kurczakiem.

Lasange to takie danie, które jest idealne zarówno jako obiad lub kolacja podczas spotkania ze znajomymi. Jeśli obserwujecie mnie od dłuższego czasu to doskonale wiecie, że uwielbiam wszelkie dania makaronowe. Lasange zazwyczaj robiłam z mięsem mielonym, lecz tym razem postanowiłam spróbować z kurczakiem.

Wpis miał być kolejnym z serii testowania przepisów Tasty, jednak okazało się, że nie znalazłam do końca to czego planowałam w sklepie, więc zmodyfikowałam odrobinę przepis.

CO POTRZEBUJEMY?
Porcja na ok. 2-3 osoby

– 2 filety z kurczaka (ok. 500g) – wcześniej przysmażone
– makaron lasange
– tarty ser mozarella (ok. 200g)
– śmietana 30% (ok 200g)
– 2-3 ząbki czosnku
– cebulka zielona
– sól, pieprz
– łyżka masła

KROK 1: Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Chwilę podsmażamy, aż się delikatnie zeszkli i dodajemy śmietanę, cały czas mieszając na niewielkim ogniu. Następnie do całości dodajemy ok. 100g startego sera, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy aż całość zgęstnieje.

KROK 2: Wcześniej usmażonego kurczaka za pomocą widelca rwiemy na mniejsze kawałki.

KROK 3: Piekarnik nastawiamy na temperaturę 200 stopni. Przygotowujemy naczynie żaroodporne. Dno naczynia smarujemy naszym sosem, kolejno układamy warstwami płaty makaronu, porwanego kurczaka, odrobinę tartego sera i powtarzamy taki układ raz jeszcze, czyli sos, makaron, kurczak i ser. Tak naprawdę ilość warstw zależy od ilości składników.

KROK 4: Całość wkładamy do piekarnika na około 20 min. Lasange powinna być gotowa gdy nasz ser się z góry już ładnie zarumieni.

KROK 5: Na sam koniec całość możemy posypać zieloną cebulką. Smacznego!

Lasange mi bardzo smakowała, co potwierdzi również Ola, z którą razem szykowałyśmy sobie to zacne danie! 🙂

Do tego przepisu na pewno wrócę i postaram się również przygotować według składników z Tasty. W końcu pamiętam, że było tu kilku zwolenników tej serii 😉

A wy, lubicie lasange? Jedliście już coś podobnego? Wypróbujecie przepis?