Jeśli interesujecie się fotografią, z pewnością wielu z Was zastanawiało się nad poszerzeniem swojej wiedzy w tym zakresie. Pole działania jest ogromne – książki, tutoriale, kursy online, warsztaty czy szkoły. Do pewnego czasu byłam samoukiem, gdy w końcu podjęłam decyzję o podjęciu nauki w szkole fotografii.

Jak znaleźć taką szkołę?

Ja zrobiłam chyba najprostszą, ze wszystkich rzeczy – przeczesałam Internet. Prawda jest taka, że szkół typowo fotograficznych nie ma zbyt wiele. Oczywiście są jeszcze do dyspozycji tzw. szkoły policealne i kursy zawodowe. Ale mówię tu teraz o szkołach, które skupiają się tylko i wyłączenie na nauce fotografii.

Ile trwa nauka? 

Wybrałam kwalifikacyjny kurs zawodowy trwający 2 lata. Przez pierwsze półtorej roku uczyłam się do zawodu Fotograf. Nauka kończy się otrzymaniem zaświadczenia o ukończeniu kursu oraz dwoma egzaminami – praktycznym i teoretycznym. Po ich zdaniu, otrzymujemy dyplom potwierdzający kwalifikacje w zawodzie. Tutaj jest to konkretnie kwalifikacja A.20 – Rejestracja i obróbka obrazu. Ostatnie pół roku to nauka do zawodu Fototechnik, która również kończy się egzaminami i uzyskujemy kwalifikację A.25 – Wykonywanie i realizacja projektów multimedialnych. A na sam koniec jest jeszcze obrona przygotowanej pracy dyplomowej.

Jak wygląda nauka? 

Nauka odbywa się w systemie zaocznym. Zajęcia z reguły trwały od 8 do 16. Oprócz samej praktyki czyli fotografowania, trzeba się skupić również na teorii, nie zawsze tej przyjemnej. Tak więc oprócz plenerów czy zajęć w studio, trzeba też przebrnąć przez naukę fotografii od strony teoretycznej, a dodatkowo pojawia się też chemia czy podstawy przedsiębiorczości. Jednak są jeszcze zajęcia z filmu i montażu oraz grafika komputerowa, choć z tych zajęć akurat najmniej wyniosłam, chyba się domyślacie czemu 😉

Czy warto?

Opinia każdego po takiej szkole będzie inna. Każdy oczekiwał czegoś innego, każdego umiejętności były też na innym poziomie. Ja chciałam poszerzyć wiedzę, zainspirować się i z pewnością też poprawić od strony technicznej, choć już miałam większe pojęcie o pracy na trybie manualnym czy obróbce zdjęć w fotoszopie 😉

Wszystko zależy od Was, od tego czego oczekujecie i ile z siebie dacie. Czy faktycznie nastawiacie się na pogłębienie wiedzy, czy wystarczy Wam tylko papierek. Owszem można przyjść, odbębnić, wykuć, wyjść z dyplomem potwierdzającym kwalifikacje w zawodzie i tyle.

Poszłam do szkoły z jasnym celem – poszerzeniem fotograficznej wiedzy. Czy się udało? W pewnym stopniu tak, aczkolwiek chyba czegoś mi jeszcze zabrakło. Mam wrażenie, że w pewnym momencie nauka fotografii, zamieniła się w nerwową gonitwę z pracą dyplomową, egzaminami, zaliczeniami. Być może taka po prostu kolej rzeczy.

Był to dla mnie poniekąd kolejny etap w uczeniu i poznawaniu fotografii. Zdobycie tytułu fotografa czy fototechnika niewiele zmieniło, a uczyć się będę nadal i postaram się też troszkę tej wiedzy przekazać Wam 🙂

Jeśli macie jakiekolwiek pytania lub wątpliwości odnośnie nauki w szkole fotograficznej – śmiało piszcie! Postaram się odpowiedzieć na wszystko!