Dużo osób prosiło mnie o ten wpis. W czerwcu zakończyłam swój pierwszy rok w szkole fotograficznej. Chociaż przede mną jeszcze jeden, chcę Wam co nieco napisać na ten temat. Pewnie niektórzy z Was są świeżo po maturze i właśnie zastanawiają się co dalej.

Na pójście do szkoły fotograficznej zdecydowałam się dopiero po studiach. Choć przez chwilę, planowałam ją od razu po liceum. Jednak niektórzy wiedzą, że to się zmieniło i poszłam na grafikę. Zdałam licencjata i z racji tego, że nie miała

Moja szkoła to konkretnie kurs kwalifikacyjny do zawodu fotograf oraz fototechnik. Więc właściwie nie jesteśmy uczniami tylko słuchaczami, no i nie mamy legitymacji ani zniżek, smuteczek. Nauka trwa dwa lata, choć jest u nas również studium roczne. Uczę się zaocznie.

JAK WYGLĄDA NAUKA?

Pytanie może się wydawać głupie i banalne, bo przecież czego można się uczyć w szkole FOTOGRAFII? Oprócz tego, że mamy organizowane plenery oraz zajęcia w studio, mamy też grafikę komputerową, to jak to w każdej szkole bywa, muszą być też przedmioty teoretyczne. Niektóre fajne, inne już trochę mniej. Niestety trzeba przebrnąć przez zagadnienia jak to czym jest ogniskowa, jakie mamy błędy optyczne i rodzaje soczewek. Miałam również taki przedmiot jak podstawy zarządzania firmą oraz najbardziej przerażający z nazwy – podstawy procesów, w skrócie chemia, czyli jak powstaje zdjęcie w ciemni od strony chemicznej. Nic z tego nadal nie wiem, ale mam 5!

STUDIO I PLENERY

Praca w studio i plenery fotograficzne, to ta lepsza część nauki. W studiu zwykle pracowaliśmy z modelkami, mieliśmy też jedne zajęcia gdzie robiliśmy sobie zdjęcia nawzajem, ucząc się ustawienia prawidłowego oświetlenia. Plenerów również się nazbierało. Pierwszy odbył się w Skansenie, choć pamiętam, że pogoda wtedy średnio dopisała. Mieliśmy również plenery w Katowicach, Tyskim Browarze, jak ostatnio wspominałam na blogu w Czechach no i co roczny plener zagraniczny, w tym roku w pięknej Holandii!

PLENER W SKANSENIE – 
KLIK
PLENER W CZECHACH – KLIK
PLENER W HOLANDII – KLIK 

CZEGO SIĘ NAUCZYŁAM?

Od samego początku oczywiście wszyscy położyli nacisk na naukę trybu manualnego w aparacie, który już zaczęłam ogarniać dużo wcześniej, ale tutaj jednak moja wiedza się na pewno poszerzyła. Oczywiście najbardziej lubowałam się w zajęciach studyjnych gdzie robiliśmy portrety. Z pewnością bardziej zaczęłam zwracać uwagę na kompozycję na zdjęciach, na to czego unikać. Z grafiki komputerowej douczyłam się jedynie parę dodatkowych rzeczy z retuszu. A takie rzeczy jak wycinanie elementów z tła potrafię, więc trochę czasem się ponudzę 😉  Przyznam, że parę zajęć teoretycznych z pewnością zamieniłabym na praktykę. Czasem przypadał nam cały dzień, 8 godzin teorii i było to naprawdę męczące. Ale mus to mus.

CZY WARTO?

To z pewnością Wam powiem za rok. Czeka mnie jeszcze egzamin, no i obrona. W tej szkole również muszę przygotować pracę dyplomową. Już nawet mam pomysł ale wszystkiego dowiecie się z czasem. Jak do tej pory jestem zadowolona. Mam fajną grupę, większość wykładowców również jest bardzo w porządku. Do każdego można przyjść, jeśli się ma problem. Ogólną organizację też oceniam bardzo dobrze, bo zawsze przed zjazdem dostaje maila z planem w poniedziałek i jakiekolwiek inne ważne informacje, zawsze są!

Jeśli myślicie o takiej szkole, interesujecie się fotografią i chcecie się w tym kierunku poduczyć, musicie pamiętać o jednej rzeczy. Są szkoły i „szkoły”. Moja jest tylko i wyłącznie fotograficzną. Jest też szkołą płatną. Mamy studio, mamy odpowiedni sprzęt, można wypożyczać aparaty, obiektywy, statywy itp. Możemy również wynajmować studio dla siebie, prywatnie. Wiem, że są szkoły które oferują milion kursów i na fotografa, i na technika usług kosmetycznych czy technika farmacji. Wtedy sprawdźcie dobrze ofertę takiej szkoły, żeby później nie było rozczarowania. Choć wiem, że są ludzie, którym chodzi tylko i wyłącznie o papierek.

Temat ciężko mi wyczerpać w jednym wpisie. Poprzeplatałam go trochę fotkami. Ogólnie opisałam Wam jak wszystko wygląda. Oczywiście jeśli macie jakiekolwiek pytania piszcie w komentarzach, zawsze odpowiadam!

Dajcie również znać czy jesteście właśnie na etapie wyboru dalszej ścieżki edukacji?
Czy może to już dawno za Wami? 😉