Ostatnio postanowiłam, że przyrządzę sobie lżejszy obiad i zabrałam się za przygotowywanie mojej ulubionej sałatki. W trakcie, uświadomiłam sobie, że nigdy się z Wami nie podzieliłam przepisem na nią. Swoją drogą też dawno nic nowego w zakładce kulinaria nie było.

Sałatka z tuńczykiem jest bardzo prosta w przygotowaniu i przepyszna. Jeśli oczywiście lubicie tuńczyka. Przygotowywałam kiedyś również w wersji z łososiem, ale tuńczyk  wygrywa. Choć na bardzo podobnej zasadzie robię sałatkę z serem feta, którą również uwielbiam.

SKŁADNIKI (porcja dla 2 osób)
– sałata (pełna dowolność, sałata masłowa, mix sałat, lodowa, rzymska jaką chcecie!)
– mała papryka czerwona
– 1 cebula
– mały ogórek zielony
– dwa pomidory lub pomidorki koktajlowe
– mała puszka fasoli czerwonej i kukurydzy
– 3-4 rzodkiewki
– puszka tuńczyka
– cebulka zielona
– 2-3 jajka na twardo
– opcjonalnie: majonez

Dressing:
– 4-5 łyżek oliwy z oliwek
– 1-2 łyżki octu winnego
– ząbek czosnku
– sól, pieprz do smaku

Tak naprawdę w składnikach macie dowolność. Jeśli czegoś nie lubicie – jak mój Dawid ogórków zielonych 🙂 To oczywiście, nie jest to konieczność. Tak samo jest z ilością, gotujecie tyle jajek, dodajecie tyle pomidorów, ile jesteście w stanie zjeść.

Krok 1: Wszystko układam na dużym talerzu. Przed tym przygotowuję sobie wszystkie składniki. Gotuję jajka. Paprykę i cebulę kroję w paseczki. Ogórek oraz rzodkiewkę w plastry, które jeszcze kroję na pół. Pomidory w kostkę, lub koktajlowe na połówki. Przygotowuję dressing (wszystkie składniki ze sobą mieszam, a do tego dodaję czosnek przeciśnięty przez praskę).

Krok 2: Na naszą „bazę” idzie sałata, którą rwę na mniejsze części lub jeśli korzystam z paczki z miksem sałat, to wykładam tyle ile chcę. Na sałatę wrzucam pokrojoną w paseczki paprykę i cebulę. Następnie fasola i kukurydza oraz ogródek, rzodkiewki i  pomidory. Całość polewam w tym momencie dressingiem.

Krok 3: 
Teraz pora dodać tuńczyka. Ja kupuję zwykle takiego w sosie własnym, w kawałkach. Na tuńczyka dodaję już tylko pokrojone w ćwiartki jajka ugotowane na twardo. Dodaję na nie trochę majonezu do smaku i całą sałatkę obsypuję na koniec zieloną cebulką.

Krok 4: Sałatkę zwykle podaję z jakimś pieczywem. Pysznie smakuje z bagietką czosnkową, jeszcze taką dopiero co wyjętą z piekarnika.

Ot, cała filozofia. Jak widzicie taka sałatka w przygotowaniu jest bardzo prosta, a do tego jaka dobra. Zaczęła ją przygotowywać moja mama, a teraz głównie ja się zajmuję takimi sałatkami w domu. Sałatkę z fetą robię prawie identycznie, tylko nie dodaję jajek ani fasoli czerwonej. Za to można dodać oliwki, ale ja za nimi nie przepadam.

Sałatka jest idealna na obiad, kolację czy nawet imprezę. Dajcie znać czy skorzystacie z przepisu, czy robiliście już coś podobnego? Może macie jakieś swoje ulubione przepisy na sałatki?

Piszcie w komentarzach!