Jeśli obserwujecie mnie poza blogiem, być może wiecie że w tym roku razem z Dawidem wybieramy się do Poznania na Pyrkon, czyli Festiwal Fantastyki. Postanowiłam przygotować sobie z tej okazji jakieś niecodzienne wdzianko. Padło na gorset! A zamówiłam go, na dobrze Wam pewnie znanym Sammydress. 

Kilka razy już rozmawialiśmy, że fajnie by było kiedyś wybrać się na Pyrkon. Od słowa do słowa, w tym roku skończyło się zamówionymi biletami i zarezerwowanym noclegiem w Poznaniu. Oboje uwielbiamy klimaty fantasy, a ja dodatkowo pomyślałam, że fajnie będzie wymyślić ciekawy strój.

Początkowo myślałam nad cosplayem, ale stwierdziłam, że będzie to zbyt czasochłonne. Jednak przeglądając stronkę Sammydress, wpadłam na dział z gorsetami. Zawsze mi się podobały, a nigdy własnego nie miałam. I znalazłam ten, który od razu skradł moje serce!

GORSET – KLIK

W całym zestawie oprócz gorsetu, była dołączona również narzutka oraz pas. Jak Dawid to wszystko zobaczył, od razu stwierdził, że pójdziemy w klimaty steampunku, jeśli chodzi o ubiór.
Odnośnie samego gorsetu, dużo Wam nie powiem, bo się na nich za dobrze nie znam. Po pierwszych przymiarkach, wydaje się być całkiem nieźle wykonany. Zamówiłam go głównie pod Pyrkon, ewentualnie wykorzystam go do zdjęć. Narzutka jest odrobinę za duża, ale tutaj na szczęście moja mama mnie poratuje ze swoją maszyną!
Jak widać narzutka ma bardzo podobne wiązania z tyłu jak sam gorset. A pas jest przemyślanym dodatkiem, jakieś drobnostki na pewno mi się tam zmieszczą.
Ogólnie gorset mi się podoba i ładnie leży. Planuję też dokupić parę dodatków. Dawid również myśli nad swoim strojem i skłaniamy się ku byciu steampunkową parą Pyrkonu! Na pewno też pojawi się na blogu relacja z całego festiwalu i wszystko dokładnie Wam pokażę.
A teraz czekam na Wasze opinie, co sądzicie o gorsecie? Oczywiście najważniejsze pytanie, czy ktoś z Was też się wybiera na Pyrkon? Jeśli tak, być może się tam spotkamy, piszcie!