Stęskniliście się za testami przepisów Tasty? To już nadrabiamy zaległości! Tym bardziej, że niedługo minie rok, od kiedy zaczęłam tą serię na blogu. A widzę, że przypadła Wam do gustu. Czy mamy tu obecnych miłośników ciasta francuskiego? Bo dzisiaj, będzie ono głównym gościem naszego przepisu!

Do kuchni wkroczyłam razem z Olą z bloga Życiowa Sałatka. W ramach naszych częstych weekendowych spotkań, gdzie zwykle pomagamy sobie w zdjęciach na bloga, tym razem postanowiłyśmy sobie przygotować coś dobrego. Padło na tzw. kieszonki z ciasta francuskiego, z wideo przepisu Tasty:

Na filmie zostały przedstawione 4 sposoby na takie kieszonki, choć to jakie dobierzecie dodatki to totalnie wasza wolna wola. W składnikach podam Wam to co same użyłyśmy, a wy możecie zainspirować się tymi, które przedstawione są w filmiku, lub wymyślić coś jeszcze innego. Opcji jest mnóstwo.


SKŁADNIKI:

– ciasto francuskie
– roztrzepane jajko (opcjonalnie)

Nasze dodatki:
– starty ser żółty
– szynka
– pół czerwonej cebuli
– pół lub mała czerwona papryka
– ketchup
– oregano

KROK I: Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni. Rozwijamy nasze ciasto francuskie i kroimy je na pary równych prostokątów albo kwadratów.

KROK II: Jedną połowę naszych plastrów ciasta, smarujemy ketchupem. Następnie, dodajemy pokrojone wcześniej dodatki i posypujemy startym serem, a na końcu oregano. Każdy plaster przykrywamy drugim i za pomocą widelca zgniatamy dokładnie jego brzegi.

KROK III: Tak przygotowane kieszonki wykładamy na wcześniej wyłożoną blachę papierem do pieczenia lub wysmarowaną olejem. Jeśli chcecie, to z góry za pomocą pędzelka możecie posmarować je wcześniej roztrzepanym jajkiem, choć ja ten punkt ominęłam i nie uważam, żeby był szczególnie potrzebny. Całość wkładamy do piekarnika na około 15-20 minut.

Ot co, cała filozofia! Po tym czasie nasze pyszne, chrupiące kieszonki są gotowe do skonsumowania. Same przygotowałyśmy do nich jeszcze sos czosnkowy i powiem Wam, że wyszło naprawdę dobre. Ogółem wyszło nam 5 kieszonek, także miałam jeszcze na drugi dzień do szkoły, wziąć co na drugie śniadanie.

Polecam Wam, jeśli nie macie pomysłu na smaczną i całkiem szybką przekąskę. Tym bardziej, że w dodatkach możecie poszaleć, bo jak wiemy ciasto francuskie można zajadać zarówno na słono jak i na słodko.

Robiliście już kiedyś coś podobnego? Skorzystacie z przepisu?

Lubicie ciasto francuskie? Piszcie w komentarzach!