Widzę po poprzednich wpisach, że małe przeglądy tego co nowego wpadło do mojej szafy, się Wam spodobały. Jak widać, teraz już nawet tytuł postu pasuje. Więc jak się domyślacie, dziś Was znów uraczę dawką zdjęć moich nowych łupów ciuchowych. Ponownie z Rosewholesale i po raz pierwszy ze sklepu Zaful.

Powiem Wam szczerze, że czekam aż ta zima się skończy! Nawet ciężko o ładne zdjęcia, bo szaro, buro, zimno i w ogóle ble! Jednak z pomocą Oli i Dawida, coś z tymi fotkami udało mi się podziałać.

ROSEWHOLESALE

W tym sklepie zamówiłam sobie rzeczy, które głównie mogę nosić na co dzień.

KOSZULA – KLIK  |  NARZUTKA – KLIK

Wybrałam sobie jasno niebieską koszulę i szarą narzutkę. Same te dwie rzeczy dobrze wyglądają w jednym zestawieniu. Rozmiarowo pasują i ładnie leżą. Choć zapomnieli mi w koszuli zrobić dziurki na jeden guzik, ale nie był to szczególnie duży problem.
CHOKER – KLIK

Zamówiłam jeszcze choker z drobną ozdobą w postaci złotego trójkąta. Również bardzo ładnie jak dla mnie wygląda w zestawieniu m.in. z koszulą. Przypomniały mi się też czasy gimnazjum, kiedy bardzo lubiłam nosić takie różne czarne sznurki czy łańcuszki przy samej szyji.

BLUZECZKA – KLIK

Ostatnią rzeczą z Rosewholesale jest szmaragdowa bluzeczka, z dłuższym tyłem. Ładnie leży, mogę sobie podwinąć rękawy. I jak dla mnie bardzo ładnie się z nią komponują dłuższe wisiorki.

ZAFUL

Zamówienie z Zafula w połowie jest moje, a w połowie mojej mamy. Jednak nie chciała mi zapozować w rzeczach, które sobie wybrała, a też nie ukrywam, że sama z nich korzystam. Gdyż wybrała dwa, bardzo ładne i ciepłe szale!

SZAL W KRATĘ – KLIK | SZAL Z CZERWONYM AKCENTEM – KLIK

Szale są naprawdę ładne i miłe w dotyku. Jedyny problem zawsze dla mnie stanowi, żeby je dobrze zawiązać i ułożyć. Głównie polubiłam się z tym w kratę. Jednak wybrała je sobie moja mama i najważniejsze, że to ona jest zadowolona.

CZARNA BLUZKA – KLIK

Dla siebie wybrałam czarną bluzkę z takimi dodatkowymi ramiączkami, co prezentuje się naprawdę fajnie. Bluzka dobrze mi leży, choć materiał jest dosyć cienki i delikatnie prześwitujący.

SKARPETKI – KLIK

A już ostatnią rzeczą w której się totalnie zakochałam, są uwaga – słodkie, ciepłe, frotowe skarpetki kotki! Z przodu mamy kocie pyszczki a pod spodem kocie łapki. Na tyle mi się spodobały, że już zamówiłam sobie kolejne, tym razem liski!

Dobrnęliśmy do końca moich zamówień, dajcie mi koniecznie znać co Wam się najbardziej spodobało i czy Wy zamawialiście coś z tych sklepów?