Uwielbiam czerwień! Od czasu do czasu lubię założyć coś czerwonego, podkreślając również w podobnym kolorze usta. A w mojej szafie ostatnio zagościła śliczna, czerwona, koronkowa bluzeczka i parę innych dodatków. Ciekawi? To zrobimy sobie mały przegląd kolejnego zamówienia z Sammydress.

Stało się, naszło mnie na wybieranie ciuchów. Coś z tej „typowej baby” w sobie mam. A pierwszą rzeczą jaka od razu wpadła mi w oczy była koronkowa bluzeczka.

KORONKOWA BLUZECZKA – KLIK

Obawiałam się jak w rzeczywistości będzie prezentował się kolor. Cóż, prawda jest taka, że różni się od zdjęcia na stronie. W tym przypadku jednak, jak dla mnie na korzyść. W rzeczywistości bluzeczka wpada w taki intensywny, burczakowy odcień, który swoją droga bardzo mi się podoba. Jednak na stronie, ten kolor bardziej wpadał w fiolet. Tak czy siak, nie uważam tego za bubel. Bluzka bardzo ładnie leży i rozmiarowo pasuje!

TOREBKA I ZEGAREK

ZEGAREK – KLIK | TOREBKA – KLIK

Jako dodatki do bluzki, świetnie prezentują się wybrane przeze mnie rzeczy jak zegarek i torba. Ostatnio mam manię na punkcie noszenia zegarków. Ten, który wybrałam bardzo ładnie się prezentuje, taki klasyczny z czarnym paskiem.  Torba jest nie za duża, nie za mała. Taką jaką potrzebowałam. Mieszczę w niej najpotrzebniejsze rzeczy, ma sporo kieszonek na różne drobiazgi. Tutaj akurat jestem bardzo zadowolona z wyboru.

SZARA BLUZA

SZARA BLUZA – KLIK 

Zamówiłam sobie również szarą bluzę z kapturem, trochę dłuższą. Kolor ma ładny i całkiem dobrze leży. Jednak niestety, mam dwa małe zastrzeżenia. Przyszła z małą dziurką w jednym miejscu, a sznurki wyglądają trochę jakby własnie bawił się nimi mój kot. O ile dziurkę się spokojnie zszyje, tak nie wiem co ze sznurkami. Ale najwyżej zostanie to moja bluza do noszenia po domu.

RĘKAWICZKI BEZ PALCÓW

RĘKAWICZKI – KLIK

Robienie zdjęć zimą w rękawiczkach bywa dosyć uciążliwe. Dlatego pomyślałam, że zamówię sobie takie bez palców. Wybrałam czarne, choć wybór kolorów macie spory. Pasują na moje łapki, teraz zostało mi tylko przetestować je w terenie z aparatem.

ZAPARZACZ TRUSKAWKA

ZAPARZACZ – KLIK 

Pamiętacie mój zaparzacz z sową? Mojej przyjaciółce się bardzo taki spodobał, więc stwierdziłam, że również jej zamówię. Wypatrzyłam bardzo ładną truskaweczkę! Jak widzicie po otrzymanym od niej zdjęciu, spełnia swoją funkcję. Choć też mówiła mi, że drobniejsza sypana herbata trochę wylatuje przez te otwory. Cóż mimo wszystko mam nadzieję, że jej posłuży.

Takim sposobem, doszliśmy do końca mojego zamówienia. Muszę też w tym miejscu podziękować mojemu Dawidowi za to, że wcielił się w rolę fotografa i cierpliwie, powoli uczy się jak ustawiać te wszystkie parametry.
Napiszcie mi, co Wam najbardziej przypadło do gustu!