Makaron, mięso mielone, szpinak, ser… jak dla mnie, połączenie świetne! Długo więc, nie zastanawiałam się nad wyborem kolejnego przepisu do testowania. Dziś pulpeciki z nadzieniem szpinakowo-serowym. A co najlepsze dla mnie, podane z makaronem!

Zacznijmy od wideo-przepisu Tasty standardowo:

Składniki (porcja dla 4 osób):

– dwie paczki mięsa mielonego wieprzowo-wołowego (drobno zmielone!)
– paczka wiórków mozarelli
– serek śmietankowy ok. 150g.
– paczka świeżego lub mrożonego szpinaku
– wasz ulubiony makaron
– szczypiorek lub cebulka zielona
– sos pomidorowy lub 2 puszki krojonych pomidorów
– 1/2 szklanki bułki tartej
– 1 jajko
– sól, pieprz, czosnek granulowany

1. Zaczynamy od przygotowania naszego farszu. Jeśli używacie świeżego szpinaku to możecie go pokroić odrobinę na mniejsze części. Następnie wrzucamy go do garka bądź na patelnie i czekamy aż zmięknie. Ze szpinakiem mrożonym myślę, że oczywiste.

2. Do miseczki wrzucamy serek śmietankowy, wiórki mozarelli i nasz szpinak. Przyprawiamy około trzema łyżkami stołowymi czosnku granulowanego i dokładnie mieszamy.

3. Teraz przygotowujemy mięso. Do drugiej miski wrzucamy dwa rodzaje naszego mięsa mielonego. Pamiętajcie, żeby było drobno zmielone. Wtedy łatwiej będzie Wam ukulać z niego pulpeciki. Kroimy drobno szczypiorek lub cebulkę zieloną i dodajemy do mięsa. Wbijamy jedno jajko i dodajemy pół szklanki bułki tartej. Doprawiamy solą i pieprzem według uznania. Wszystko dokładnie mieszamy.

4. Pora stworzyć nasze pulpeciki. Przygotujcie sobie miseczkę z letnią wodą. Aby łatwiej było Wam ukulać kuleczki, za każdym razem lekko zwilżcie ręce wodą. Wybieramy trochę mięsa, rozpłaszczamy na naszej dłoni. Nakładamy płaską łyżkę naszego farszu i tworzymy mięsne kuleczki.

5. Gdy wszystkie pulpeciki będą gotowe, rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju. Przysmażamy je z każdej strony aż będą rumiane. Następnie zalewamy je sosem pomidorowym lub wrzucamy nasze pomidory z puszki, mieszamy i dusimy przez ok. 15 min.

6. Nasze danie już praktycznie gotowe. Podczas gdy pulpeciki się będą dusić, ugotujcie sobie do nich Wasz ulubiony makaron. Całość oprószcie dowolnie ulubionym serem, pietruszką, bazylią. Czym chcecie! I gotowe!

Całość mi smakowała. Na pewno to ciekawa alternatywna dla tradycyjnych pulpetów. Tym bardziej dla osób, które tak jak ja, uwielbiają szpinak. Choć nie ukrywam, że musicie mieć wolną godzinkę na przygotowanie wszystkiego.

Jesteście zainteresowani takim przepisem? Lubicie połączenie serów i szpinaku?

Przypominam również o rozdaniu w poprzednim poście. Macie czas do 1 lipca!