Jeśli chodzi o obróbkę zdjęć, to nie raz zdarzała mi się sytuacja, że na fotce pojawił się element, który niekoniecznie mi się podobał i właśnie, co teraz? Jak go usunąć? Photoshop ma kilka narzędzi, dzięki którym możemy tego dokonać i właśnie o tym Wam dzisiaj napiszę.


Jeśli chodzi o usuwanie niepożądanych elementów na pewno korzystam z pędzla korygującego, stempelka i opcji wypełnienia. Wszystko też zależy od tego co chcemy usunąć i jaki obszar na zdjęciu zajmuje nasz niechciany element.

PĘDZEL KORYGUJĄCY

Tą opcje znajdziecie w bocznym pasku narzędzi bądź pod literką J na klawiaturze. Pędzelka używam do usuwania najmniejszych drobiazgów, takich jak  niedoskonałości na twarzy, drobne przebarwienia, plamy czy pojedyncze włosy. Jak go używać?

Robimy 100% zbliżenie (ctrl +)  na element, który chcemy usunąć. Wybieramy opcję pędzelka. Przytrzymując przycisk Alt, próbkujemy ,,dobry” fragment obok niechcianego elementu. Następnie nakładamy próbkę na nasz obszar niedoskonałości.

NALEŻY PAMIĘTAĆ:

– Wielkość pędzla możemy zmienić przy użyciu klawiszy nawiasów kwadratowych [ i ]
– Musimy wybrać odpowiednią twardość, która nie pozostawi nam zbyt wyrazistych krawędzi
– Niechciany element najlepiej usunąć za jednym razem
– Staramy się nie używać pędzla przy obszarach z krawędziami

2. STEMPEL

Nie będę się w tym przypadku za bardzo rozpisywać. Stempla używamy w identyczny sposób jak pędzla korygującego. Stempel dla mnie jest wygodniejszy przy usuwaniu jakiś elementów, które niepotrzebnie weszły w kadr. Natomiast do retuszu twarzy zawsze używam pędzla korygującego, gdyż dopasowuje się on też do faktury danego obszaru.

Kto z Was robił kiedyś zdjęcia górskim widokom, a później w tle na zdjęciu pojawiły się jakieś małe kolorowe punkty, w postaci własnie przechadzających się ludzi?

Spokojnie, to wszystko się wystempelkuje!

Pamiętajcie o nie za dużej twardości pędzla i dużym zbliżeniu, tak jak w przypadku pędzla korygującego!

3. WYPEŁNIENIE Z UWZGLĘDNIENIEM ZAWARTOŚCI

Jak dla mnie opcja bardzo przydatna. Zwłaszcza do usunięcia trochę większego obszaru, bez męczenia się z ciągłym próbkowaniem i stempelkowaniem. Rzucam więc przykład. Mamy zdjęcie z nad morza, ładny widoczek itp. Jednak pojawia się na nim obiekt niepożądany jakim jest śmietnik. Jak sobie z nieproszonym gościem poradzić?

Sprawa jest prosta. Wybieramy z bocznego paska narzędzi ,,Zaznaczanie prostokątne” (drugie od góry) i tworzymy zaznaczenie na naszym obiekcie. Klikamy prawym przyciskiem myszy i wybieramy opcję ,,wypełnij”, po czym otworzy się nam okienko. Przy słowie Użyj będziemy mieli listę do rozwinięcia i z niej musimy wybrać ,,Uwzględnienie zawartości”. Klikamy ok i gotowe!

Nasz niechciany element zniknął, a my możemy przejść do dalszej obróbki.

Obróbka wykonana przy użyciu filtrów Nik Collection, o których przeczytacie w tym poście KLIK!. 

Pamiętajcie też, że nie zawsze od razu używanie tych narzędzi da Wam idealne rezultaty. Czasem jak mamy większy i bardziej skomplikowany element do usunięcia, trzeba przysiąść, postempelkować, troszkę się namęczyć. Photoshop potrafi zdziałać cuda, ale też nie zrobi zawsze wszystkiego za nas, za jednym kliknięciem.

Jeśli macie jakieś pytania albo jeśli chcielibyście inne porady dotyczące Photoshopa, piszcie śmiało. Na blogu szykują się spore zmiany pod względem wyglądu, obecny mnie zaczyna nudzić 😉

19 thoughts on “Jak usunąć niechciane elementy na zdjęciu w Photoshopie?”

  1. Ja często usuwam niechciane elementy w Picasa, zdecydowanie szybciej w tym programie. 🙂 Od dawna ciekawi mnie, jak niektórzy zmieniają kolor, np. zielonych drzew w tle na żółte. Posiadam tylko Photoshop Elements 9 i obsługa tego programu znacznie się różni od innych, najczęściej spotykanych przeze mnie w internecie, gdy szukam różnych instrukcji. 😉

    1. Postaram się coś na ten temat stworzyć 🙂 Ja osobiście przez Photoshopem CC i CS6 korzystałam z Photoshopa 7.0 😉 Może uda mi się go zainstalować ponownie i porobić z niego jakieś tutoriale 🙂

  2. Ciekawy bardzo przydatny post, jednak nie mam photoshopa i w zasadzie chyba nie potrafiłabym się nim obsłużyć 🙂 Na dzień dzisiejszy wystarczy mi photospace, może nie jest jakiś spektakularny ale jak się przy nim posiedzi też efekty będą fajne 🙂
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

  3. Tak sobie myślę, że czemu ja tu nie komentowałam skoro czytałam ten post, ale sobie przypomniałam, że prawie wyłączyłam laptopa a tu nagle na Insta widzę, że nowy post u Ciebie i przeczytałam go na telefonie 🙂

    Post napisany bardzo przejrzyście, choć na razie dla mnie to czarna magia, gdyż nie używam PSa. Mam zamiar zacząć bawić się obróbką przez wakacje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.