Skończył się czas świętowania i imprezowania, jednak jest co miło wspominać. Jak już napisałam w poprzednim poście, w ostatni dzień maja skończyłam dwadzieścia dwa lata. Pamiętam jak dopiero przekraczałam osiemnastkę, jednak czas leci nieubłaganie. Miniony piątek spędziłam na świętowaniu w gronie znajomych. Dzisiaj trochę wspominek i zdjęć!


Dzień urodzin rozpoczęłam od wspólnego śniadania z moim chłopakiem. Przywitał mnie z bukietem róż i paczuszką w której było moje ulubione białe wino i uwaga – dokładnie 22 kinder country! Jak to stwierdził, wykupił chyba wszystkie w swoim mieście. Od mamy dostałam bukiet różowych goździków. Musieliśmy jeszcze w tym dniu pojawić się na uczelni, ale później Dawid zabrał mnie na obiad i do kina na Angry Birdsy! Takie duże dzieci z nas. W domu tata przywitał mnie kolejnym bukietem. Nazbierało się tych kwiatów, ale akurat bardzo lubię je dostawać!

W piątek organizowałam imprezę dla znajomych. Jak zwykle, na ogródku. Przyznam Wam, że co do pogody, to mam zawsze jakieś magiczne szczęście. Cały czwartek było szaro, ponuro i deszczowo. Jednak w piątek, w południe wyszło słońce i zrobiło się naprawdę ciepło. Nie padało i prawie do nocy biegałam w krótkim rękawku. Jak to ja, starałam się zorganizować wszystko jak najlepiej. Balony, etykietki z imionami, stół do ping-ponga, dobrą muzykę i rzecz jasna dobre jedzenie.

Największym zaskoczeniem był chyba tort z logiem Batmana, który dostałam od mojej grupy ze studiów. Wiecie jak przykro mi było go kroić..

Imprezkę uważam jak najbardziej za udaną. Moja przyjaciółka postanowiła mnie uraczyć kolejną porcją słodyczy z kinder, także mam już zapas na całe miesiące. Choć poza słodyczami, dostałam też dużo dobrych alkoholi, a to chyba znak, że człowiek się trochę starzeje haha!

Patrząc wstecz, stwierdzam, że teraz trochę ciężej jest spotkać się z ludźmi. Im się jest starszym tym jest więcej obowiązków. Jedni pracują, jedni studiują. Dlatego miło było z większością się spotkać w ten jeden dzień, pośmiać, powspominać, poświętować, po prostu dobrze się bawić.

A Wy jak lubicie spędzać swoje urodziny? 🙂