Trochę prywaty, czyli urodzinowe szaleństwo

Skończył się czas świętowania i imprezowania, jednak jest co miło wspominać. Jak już napisałam w poprzednim poście, w ostatni dzień maja skończyłam dwadzieścia dwa lata. Pamiętam jak dopiero przekraczałam osiemnastkę, jednak czas leci nieubłaganie. Miniony piątek spędziłam na świętowaniu w gronie znajomych. Dzisiaj trochę wspominek i zdjęć! Dzień urodzin rozpoczęłam od wspólnego śniadania z moim…